Posty

Narkomania

Obraz
Wśród zieleni drzew, czekoladowej skóry, pysznych tropikalnych owoców można zauważyć także smutne twarze, jakby niewyraźne, oczy ich obserwują rzeczywistość ale niby takie trochę zbłąkane … Oprócz pięknych widoków w Boliwii i promiennego Słońca także trzeba otrzaskać się ze smutkiem i problemami ludzi. Jedną z takich grup która próbuje wyjść w swym życiu na prostą są narkomani. Niestety ten problem nie omija Boliwii, a nawet bym powiedział, że tutaj znajduje się źródło tego problemu, ale więcej o tym nie będę pisał. Nie rozwodząc się więcej na źródle tego problemu, świadomy że sam tego nie zmienię; opowiem troszeczkę o moich braciach i siostrach którzy wychodzą z uzależnienia narkotykowego. Co tydzień organizowane jest spotkanie dla dzieci, młodzieży i dorosłych żyjących w kanałach i uzależnionych od narkotyków lub innych substancji. Średnio na takie spotkanie przychodzi około 80 osób. Są to dorośli, młodzież a nawet matki z dziećmi. Spotkanie rozpoczyna się na boisku sportowym. Tam …

Antoni

Obraz
13 czerwca  w liturgii przypada wspomnienie św. Antoniego Padewskiego. Jest to patron naszej parafii więc jednym słowem – ODPUST. Wspomnienie św. Antoniego przypadło w środę; dlatego wtedy rozpoczęliśmy tak zwane „triduum” przed odpustem; czyli środę, czwartek piątek „rekolekcje” podczas których każdego dnia inny kapłan wygłaszał kazanie poświęcone św. Antoniemu Padewskiemu. W tych dnia w innych kościołach naszej parafii nie były sprawowane msze, a to z racji tego, aby ludzi zaprosić do naszego kościoła centralnego, który jest pod wezwaniem św. Antoniego. Spotkało się to z wielką frekwencją ludzi. Każdego dnia za liturgię były odpowiedzialne inne grupy parafialne. W środę młodzież przygotowująca się do bierzmowania; w czwartek dzieci pierwszokomunijne i ich rodzice; w piątek osoby starsze i grupa liturgiczna. Sobota jak zwykle była poświęcona na zabawę, która miała miejsce na naszym boisku szkolnym. Zabawa trwała do około 22:30. Niedziela była centralnym dniem świętowania. o godzinie …

Z Maryją do Jezusa

Obraz
Dla wielu z nas Polaków Częstochowa jest wyjątkowym miejscem. Właśnie tam sporo pielgrzymów udaje się, aby troszeczkę w tym wyjątkowym miejscu pobyć z Matką Bożą.  Choć sanktuariów maryjnych w Polsce jest sporo, to jednak każdy z nas ma jakieś swoje ulubione miejsce do którego lubi pielgrzymować. W Boliwii także są wyjątkowe sanktuaria do których ludzie lubią pielgrzymować. Jednym z najbardziej znanych sanktuariów w naszej archidiecezji jest sanktuarium maryjne które znajduje się w miejscowości Cotoca. Sanktuarium nie tak ogromne w swoich rozmiarach jak Jasna Góra ale ma swój klimat.  Matka Boża w tym Sanktuarium jest przedstawiona z bujnie rozpuszczonymi włosami. Oczywiście włosy są prawdziwe. Jej twarz posiada odpowiedni makijaż: przypudrowane policzki, pomalowane usta, długie i ciemne rzęsy – to częsty sposób przedstawiania tutaj Matki Bożej. I choć mnie może to troszeczkę razi; to jednak dla tutejszej ludności to normalne – przecież Matka Boża musi pięknie wyglądać. Sanktuarium zaj…

Świętowanie

Obraz
Po przygotowaniach przyszedł czas na właściwe świętowanie. Niedziela Bożego Miłosierdzia rozpoczęła się roboczo. Z racji tego, że pracuję także w innych kościołach musiałem dobrze zorganizować sobie pracę, aby ze wszystkim zdążyć. Rano wyjechałem do kościoła św. Rafała Archanioła. Po powrocie około południa udałem się prosto do kaplicy Bożego Miłosierdzia, gdzie świętowano odpust. Główne celebracje odpustowe rozpoczęliśmy od południa - spowiedzią świętą. Przychodziły pielgrzymki, ludzie zjeżdżali się z innych parafii … O godzinie 14:00 rozpoczęliśmy modlitwę różnicową, po której adorowaliśmy Najświętszy Sakrament. O godzinie 15:00 celebrowaliśmy Godzinę Bożego Miłosierdzia, która zakończona została procesją z obrazem Jezu Ufam Tobie wokół głównego placu znajdującego się przy kaplicy. Ja latałem z miejsca na miejsce to spowiadałem … to pomagałem w celebracjach … to jeszcze czegoś brakowało …  W końcu przyszedł czas na punkt kulminacyjny naszego świętowania – Msza Święta, której przewo…

Przygotowania

Obraz
Sporo ludzi się kręci … muzyka gra … śpiew na ustach … każdy coś wcina … są tańce … krótko mówiąc jest Odpust. 
W Niedzielę Bożego Miłosierdzia jeden z kościołów, którym się opiekuję przeżywał święto patronalne czyli odpust. Kościół a raczej bardziej przypomina to kaplicę jest pod wezwaniem Bożego Miłosierdzia. Przygotowania do odpustu trwały dziewięć dni. Chodzi mi o przygotowania liturgiczne i modlitewne. Ponieważ praktyczne rzeczy dotyczące odpustu omawialiśmy ponad miesiąc przed odpustem. Nowenna przed odpustem specyficzne przeżywana i sprawowana, była realizowana w dwóch miejscach: w kaplicy gdzie ludzie codziennie się gromadzili na modlitwie; a także nowennę sprawowaliśmy w domach osób chorych. Wcześniej zorientowaliśmy gdzie mieszkają ludzie chorzy, którzy potrzebowali modlitwy. Więc codziennie wieczorem jak zakończyłem pracę w drugim moim kościele to szybko udawałem się na nocną nowennę do domów chorych. Na szczęście pomagali mi ludzie, którzy wszystko przygotowali: poinformow…

Po przerwie

Obraz
Hmmm… od czego by tu zacząć? Dawno dawno temu … a był to koniec stycznia ostatni raz pojawił się post na blogu.  Spora ta przerwa była. Nie wynikało to z mojego lenistwa (no dobra trochę nie chciało mi się pisać) ale po drugie sporo czasu spędziłem w drodze. Ostatni post był z Puerto Suarez (granica z Brazylią). Podczas mojego pobytu tam, kazano mi wrócić do Santa Cruz. Rzekomo biskup Santa Cruz poszukiwał mnie i pilnie chciał ze mną rozmawiać. Ponadto w moich kościołach którymi zajmuje się z Santa Cruz ubolewali nad utratą kapłana – więc wróciłem, a do Puerto Suarez przyjechał na stałe inny franciszkanin. Więc jest wszystko poukładane. Troszeczkę mi szkoda, bo wyjeżdżając z Puerto Suarez musiałem opuścić, wioski, lasy, dżungle, ludzi z którymi się trochę związałem … no cóż z nami to jak z żołnierzami … dostajesz rozkaz i idziesz…  W między czasie odwiedziłem moich współbraci Polaków którzy pracują w San Ignacio de Velasco oraz w San Javier. Fajne miejsca bardzo mi się podobają, no al…

Wędka, piwo, rybka i rzeka …

Obraz
Jak tutaj w Puerto Suarez żyją ludzie? Z czego się utrzymują? Co takiego jedzą? Co robią całymi dniami? Wiele można by pisać o tutejszym życiu. Może zacznę od najważniejszego (no prawie najważniejszego żeby nie marginalizować Pana Boga) czyli od jedzenia. Kwestia tutejszego żywienia to kwestia gustu. Z racji tego że jest tutaj dostęp do rzek to ludzie zajmują się łowieniem ryb. Różne rodzaje ryb można złowić. Ogólnie jest tak, że przyroda hojnie obdarza tych ludzi, dlatego jeśli ktoś tutaj potrafi łowić ryby - to on i jego rodzina nie umrą z głodu. Zawsze coś można złowić a potem usmażyć. Nie jest to wielka filozofia. Problemy z głodem mają tutaj ludzie leniwi, którym nie chce się nic robić. Dlatego rzadko można zauważyć kogoś kto tutaj prosi o jedzenie. Jeśli ktoś jest głodny to bierze kawałek żyłki i idzie łowić ryby.
Oczywiście rybki także można kupić nie trzeba ich łowić samemu. Najlepiej wczesnym rankiem udać się nad rzekę gdzie prawie całą noc łowią rybacy i od można nich kupić…