niedziela, 15 kwietnia 2018

Świętowanie

Po przygotowaniach przyszedł czas na właściwe świętowanie.
Niedziela Bożego Miłosierdzia rozpoczęła się roboczo. Z racji tego, że pracuję także w innych kościołach musiałem dobrze zorganizować sobie pracę, aby ze wszystkim zdążyć. Rano wyjechałem do kościoła św. Rafała Archanioła. Po powrocie około południa udałem się prosto do kaplicy Bożego Miłosierdzia, gdzie świętowano odpust. Główne celebracje odpustowe rozpoczęliśmy od południa - spowiedzią świętą. Przychodziły pielgrzymki, ludzie zjeżdżali się z innych parafii …
O godzinie 14:00 rozpoczęliśmy modlitwę różnicową, po której adorowaliśmy Najświętszy Sakrament. O godzinie 15:00 celebrowaliśmy Godzinę Bożego Miłosierdzia, która zakończona została procesją z obrazem Jezu Ufam Tobie wokół głównego placu znajdującego się przy kaplicy. Ja latałem z miejsca na miejsce to spowiadałem … to pomagałem w celebracjach … to jeszcze czegoś brakowało … 
W końcu przyszedł czas na punkt kulminacyjny naszego świętowania – Msza Święta, której przewodniczył biskup. Eucharystię z racji ilości pielgrzymów i tłumu ludzi który przyszedł, sprawowaliśmy na zewnątrz kaplicy. Ludzie pięknie przystroili plac kościelny, przygotowali krzesła, postawili namioty aby chronić przed słońcem. Byłem pełen podziwu dla nich. 
Wszystko przebiegało normalnie … aż do momentu końcowego błogosławieństwa kończącego Eucharystię… Jak zwykle przed zakończeniem trzeba powiedzieć kilka słów wdzięczności w kierunku biskupa, ludzi którzy wielki wysiłek włożyli w przygotowania i organizację odpustu. Otóż przed błogosławieństwem końcowym biskup kazał ludziom usiąść. Przyniesiono mu jakiś dokument, zaczynał się słowami: „Arcybiskup Archidiecezji Santa Cruz do szanownego o. Karola …”
Był to dekret biskupa, który mianował mnie odpowiedzialnym w całej Archidiecezji za bardzo prężnie działający Apostolski Ruch Bożego Miłosierdzia - jest to spora grupa ludzi, którzy zafascynowani Bożym Miłosierdziem i postacią św. Siostry Faustyny działają w swoich parafiach, czyniąc dzieła miłosierdzia. Ruch ten jest zatwierdzony przez władze kościelne, ma swoje statuty, a członków tego ruchu obowiązuje stała formacja. Ponad to swoistym „sercem” tego ruchu jest właśnie kaplica Bożego Miłosierdzia którą się zajmuje, a która w Archidiecezji uchodzi za jedno z czterech sanktuariów. 
Cóż w takiej sytuacji miałem zrobić … dekret przyjąłem. Z racji tego że Apostolski Ruch Bożego Miłosierdzia jest stosunkowo młody to jestem pierwszym kapłanem w historii Archidiecezji który dostał taki dekret. Ludzie zareagowali na to gromkimi brawami, ponieważ większość z nich która brała udział w odpuście byli właśnie członkami tego ruchu. Po Eucharystii ludzie mi gratulowali … a ja wiedziałem że dostałem więcej roboty. Już nie tylko będę pracował na poziomie parafii, ale zacznie się robota w całej Archidiecezji … a Archidiecezja jest duża – jak razem wzięte cztery województwa śląskie… Jezu Ufam Tobie