Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2016

Wrażliwość

Obraz
Jako ludzie jesteśmy wrażliwi na krzywdę, wzruszamy się podczas wielkich i rodzinnych uroczystości typu: pogrzeb, ślub, sukces zawodowy. Poczucie empatii oraz współczucia często nam towarzyszy. Choć z charakteru jestem osobą która rzadko się wzrusza to jednak ostatnia podróż na wioskę mnie wzruszyła …  Jak w każdą niedzielę robiłem sobie objazdówkę po wioskach w celu sprawowania sakramentów.  Swoją drogą często się zastanawiam jak bardzo poczucie spokojnej niedzieli uciekło mi sprzed nosa. Bo zazwyczaj niedziela dla ludzi to dzień odpoczynku, relaksu, spędzenia go z rodziną, ale nie w przypadku kapłanów, misjonarzy. Tutaj niedziela mija nam w samochodzie, rano ledwie coś zjem już trzeba wskakiwać w auto aby dojechać na wioski. Jeśli na przykład mam do odwiedzenia cztery lub pięć wiosek - to dzień mam z głowy. Człowiek przyjeżdża padnięty, zmęczony i jedynie na co mam wtedy ochotę to na „coś” zimnego z lodówki … i poduszkę. Ale muszę powiedzieć, że te zmęczenie ma pozytywny oddźwięk –…

W kupie siła

Obraz

Niecodzienna codzienność

Obraz
Spokój, harmonia, stały, spokojny i zaplanowany rytm życia - każdy by tak chciał, ale w moim przypadku jest to nie do osiągnięcia… Moja codzienność w Boliwii jest bardzo urozmaicona. Oczywiście po porannych modlitwach i śniadaniu zaczyna się prawdziwy młyn. Nigdy jeszcze nie udało mi się spokojnie zaplanować dnia, a jeśli coś zaplanowałem to tego planu nie zrealizowałem. Dlaczego? Bo codzienność mnie zawsze zaskakuje. W tygodniu mam około dwa dni kiedy do południa idę do szkoły podstawowej, aby z dzieciakami uczyć się języka. Jak już to opisywałem w jednym z wcześniejszych moich postów wygląda to bardzo komicznie. Wchodząc do klasy wszyscy wstają i witają nie słowami „dzień dobry kolego”. Ja oczywiście im odpowiadam i udaję się do mojej ostatniej ławki. Wtedy jak nauczycielki nie ma to zostaję otoczony przez dzieciaków, które pokazują mi swoje zeszyty, abym był na bieżąco z materiałem oraz przekazują mi do przeglądania ich podręczniki, abym się z nich pouczył. Największą trudność w s…

Dzicz

Obraz
Misje w Boliwii dla wielu ludzi kojarzą się z egzotyką, wyjątkową roślinnością … zupełnie inną kulturą. Jeśli ktoś tak myśli to niestety, ale muszę go zmartwić … ma rację :P Boliwia jest bardzo różnorodna i wyjątkowa. Obszarowo jest trzy razy większa od Polski. Pod względem ludności jest tutaj trzy razy mniej ludzi niż w Polsce. Czyli logicznie myśląc ludzie są tutaj rozsiani w małych grupkach na dużych odległościach. Nasza praca misyjna także jest zróżnicowana. Misjonarze pracujący na zachodzie Boliwii mają klimat górski, trochę surowy, gdzie roślinność i zwierzyna w swojej różnorodności są uboższe niż na wschodzie kraju. Ja pracując na Guarayos czyli nizinny wschód Boliwii na co dzień jestem otoczony palmami, bogatą roślinnością i różnymi rodzajami zwierząt. Palmy które tutaj rosną różnią się między sobą, dlatego spotykamy tutaj ich trzy rodzaje. Na moich terenach przeważają palmy o nazwie „kusi”. Zwierzęta także są bardzo wyjątkowe. Począwszy od małych żyjątek a skończywszy na ana…

Padre, spóźniłeś się ...

Obraz
Kiedy byłem na studiach były sytuacje, kiedy spóźniałem się na wykłady … czasami tych sytuacji było sporo …
Każdemu z nas zdarzyło się na coś spóźnić: pociąg, autobus, lekcje, spotkanie … Osobiście nie lubimy jak ktoś się spóźnia na umówione wcześniej z nami spotkanie. Jednakże są takie sytuacje, które mimo naszej szczerej i dobrej chęci utrudniają nam dojście na czas w umówione miejsce. Tak było i w moim przypadku … spóźniłem się … i to bardzo. A wszystko zaczęło się tak … Ostatni weekend był dla mnie czasem poznawania nowych wiosek, które przynależą do parafii którą się opiekuję. W sobotę udałem się do jednej wioski aby odprawić im msze już niedzielną. Tydzień temu wcześniej się z nimi umówiłem, że będę o godzinie 16:00. Zabrałem więc ze sobą jednego ministranta i jednego chłopaka, który miał prowadzić śpiew podczas mszy świętej. Przygotowałem wszystkie rzeczy i przedmioty potrzebne do odprawienia mszy, zapakowaliśmy się do pikapa i ruszyliśmy w drogę … trochę nas kilometrów czekał…

Chleb na stole

Obraz
Stół dla nas ma ważne znaczenie… Kiedy kupujemy wyposażenie do nowo wybudowanego domu to jako jeden z pierwszych mebli kupujemy stół. Dlaczego? Bo przy stole spotykamy się, jemy posiłki, możemy porozmawiać i przy stole każdy ma swoje miejsce. Jeśli kogoś zabraknie i miejsce pozostanie puste to wiemy jakoś podświadomie, że nie jesteśmy w komplecie. W życiu naszej misji w Ascención też mamy stół, ale jest on wyjątkowy … Jego wyjątkowość nie polega na jego nowości, jakości drewna, wielkości tylko na tym, że wciągu dnia bardzo wiele ludzi a dokładnie dzieci i młodzieży się przy nim gromadzi. A jaki jest powód tego, że się gromadzą? Najczęściej taki, że na tym stole jest chleb. Współbrat a zarazem mój przełożony ma bardzo czułe serce na punkcie głodnych dzieci. Dlatego codziennie rano i wieczorem wystawia na ten stół różne rodzaje pieczywa, aby dzieci oraz młodzież mogli coś zjeść.
Często słyszę pytanie, które w swoim zabieganiu kieruje on do dzieci: „jedliście?” i zaraz słyszę jak przyno…

Daj się zaskoczyć

Obraz
Niespodzianki często nas spotykają ... zbyt często … Lubimy gdy życie przynosi nam niespodzianki, szczególnie te przyjemne … a co wtedy kiedy niespodzianki nie zawsze są przyjemnie? Jak sobie z tym poradzić? Co zrobić kiedy codzienność zaskakuje nas aż za bardzo? W moją codzienną posługę misyjną jest wpisane mnóstwo niespodzianek. Są takie niespodzianki, które czasem podświadomie można przewidzieć. A co zrobić z tymi, które wyprowadzają nas z równowagi? Boliwia oraz praca tutaj niesamowicie zaskakują mnie. Pierwszy „prezencik” który otrzymałem to pełnienie posługi „tymczasowego proboszcza” w parafii San Pablo  - właśnie tam, gdzie pierwszy raz samodzielnie z ludem sprawowałem Eucharystię.  Jak do tego doszło, że akurat jestem „tymczasowym proboszczem”? Proste – z powodu braku kapłanów. Kilka miesięcy temu parafia ta miała swojego kapłana, który mieszkał w San Pablo, ale tak się stało, że kapłan ten został przeniesiony do innej parafii, a kolejny który miał go zastąpić nie dojechał, p…