Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2016

Przemowa

Obraz
Boliwia ma wiele tradycji, zwyczajów. Jednym z nich to fiesty, tańce, śpiewy… Krótko mówiąc Boliwijczycy lubią świętować. Każda okazja dla nich jest dobra do tego, aby rozpocząć fiestę. Kiedyś zostałem poproszony aby pobłogosławić budynek, który będzie zaadaptowany pod sklep. Kiedy przejechałem na umówioną godzinę czyli 16:00 - nikogo nie było. Wszyscy byli na zewnątrz przygotowując już jedzenie, które wieczorem będzie używane podczas świętowania. Przyszedł właściciel budynku i kilka osób, wspólnie pomodliliśmy się, pobłogosławiłem sklep; jako podziękowanie dostałem butelkę coca-coli i wróciłem do siebie. Kiedy wieczorem wracając z wioski przejeżdżałem obok tego sklepu widziałem, że impreza rozkręciła się na dobre. Tacy są właśnie Boliwijczycy. Nocna głośna muzyka, tańce, wystrzał jakieś petardy to tutaj normalka. Kiedy opowiadam im, że w Europie mamy ciszę nocną to nie potrafią w to uwierzyć jak to możliwe, że w nocy ma być cisza. Jakiś czas temu przyszła do mnie dziewczyna która po…

Dzieciątko

Obraz
Czas szybko biegnie i nim się obejrzałem to pierwsze święta Bożego Narodzenia mam już za sobą. Na całym świecie chrześcijanie obchodzą te same pięknie i wyjątkowe „urodziny Pana Jezusa”. Jednakże towarzyszą temu różne lokalne zwyczaje i tradycje. Wigilię Bożego Narodzenia spędziłem na odwiedzinach wiosek. Rano razem z bratem zakonnym wsiadaliśmy do samochodu i wyruszyliśmy do dwóch wiosek aby tam sprawować sakramenty. Po dłuższej podróży kiedy przyjechaliśmy do pierwszej wioski okazało się … że ludzie wyjechali z wioski. Dlaczego? Na wielu wioskach sporo ludzi pochodzi z zupełnie innych regionów Boliwii – jest to polityka państwowa polegająca na przesiedlaniu Boliwijczyków – tematu polityki nie będę kontynuował bo po co sobie psuć nastrój. Tak jest w przypadku tej wioski do której przyjechaliśmy, ludzi nie było ponieważ wyjechali do swoich rodzinnych stron aby spędzić święta. Nie pozostało nam nic innego jak wsiąść do samochodu i wyruszyć do drugiej wioski. Jak już dojechaliśmy na ko…

Coraz bliżej święta …

Obraz
Przygotowania do świąt Bożego Narodzenia idą wielką parą. Sporo pracy, obowiązków, które trzeba spełnić. Trzeba jeszcze: kupić karpia, przygotować tradycyjne potrawy, umyć okna, przystroić choinkę, odśnieżyć podwórko ponieważ ubiegłej nocy nasypało metr śniegu – tak to wyglądałoby w Polsce … tutaj w Boliwii jest inaczej … Dla mnie przygotowania do świąt mają inny charakter niż w Polsce. Inny klimat, bo Słonce mocno świeci, temperatura 34 stopnie. Nie stroi się tutaj choinek, ponieważ ich nie ma. Jedynie na targu można kupić jakieś małe, sztuczne drzewko, które miało przypominać choinkę. Więc co się tutaj stroi? Jak ktoś ma lampki to stroi się wszystko: palmy, płot, okno. Gdzie nie gdzie można kupić kolorowe łańcuchy, bombki, ale tutaj gdzie mieszkam wielu ludzi nie ma pieniędzy na takie świąteczne świecidełka i bajery więc nic nie stroją. Jest tutaj zupełnie inny klimat przedświąteczny. Oczywiście przygotowuje się też wieczerzę wigilijną, ale o niej to napiszę w następnym poście. To, …

W końcu się udało

Obraz
Wielu z nas chciałoby prowadzić styl życia, który pozbawiony jest trudności, problemów, porażek i wyzwań. Niestety czasami twarda rzeczywistość sprawia, że życie nie jest takie łatwe, bezproblemowe i kolorowe jak byśmy chcieli. Mimo to nigdy nie można się poddawać, zawsze trzeba mieć nadzieję … Praca w Boliwii, która non stop mnie zaskakuje pozytywnie i mniej pozytywnie :-) zawsze pokazuje mi, że trzeba próbować, zmagać się … i mieć „świętą cierpliwość”. Tak było w przypadku jednej wioski - Santa Maria bo tak się nazywa. Choć nazwa wioski wskazuje na katolickie pochodzenie, to jednak rzeczywistość jest inna. Jakiś czas temu w jednym z moich postów napisałem, że w wyżej wspomnianej wiosce ze względu na brak kapłanów ludzie przeszli do sekty lub zostali ewangelikami. Kiedy tam przyjechałem ludzi nie ruszała moja osoba i nikt nie przychodził na Eucharystię, bo i po co jak „zmienili wiarę”. Niestety z innymi wioskami mam podobny problem, że ze względu wielkie odległości i brak kapłanów, k…

Na dwie nogi

Obraz
Paweł, Sebastian, Piotr, Karol … każdy z nas ma jakieś imię. Zazwyczaj imion chrzcielnych sobie nie wybieramy. Kiedy mamy bierzmowanie już samodzielnie możemy sobie wybrać patrona. Jak ktoś wstępuje do zakonu to otrzymuje imię zakonne. Po co tyle imion? Kiedy miałbym zliczyć moje imiona to miałbym ich cztery, a dokładniej mam czterech patronów: ze chrztu św. Paweł i św. Sebastian; z bierzmowania św. Piotr; z zakonu św. Karol. Więc mam niezłe wsparcie dzięki moim orędownikom w niebie. Każdy z nich jest inny i każdy z nich może mnie czegoś nauczyć – nawet tutaj w Boliwii; a posunę się do stwierdzenia, że szczególnie tutaj w Boliwii przypominają mi o ich obecności. Oprócz ministrantów i młodzieży którzy mi towarzyszą w podróży i pracy duszpasterskiej, mam jeszcze dwóch niezwykłych pomocników. Rzekłbym, że są oni dla mnie autorytetem: to św. Paweł (mój patron ze chrztu) oraz św. Karol z Sezze (mój patron zakonny). Relikwie św. Karola otrzymałem od mojego prowincjała, kiedy jeszcze byłem w …

Tańce przy chlebie i oranżadzie

Obraz
Czytając Pismo Święte natrafimy na fragment, kiedy Pan Jezus wysyła po dwóch swoich uczniów aby wzywali do nawrócenia (Mk 6, 7-13). Jeżdżąc od wioski do wioski i głosząc Ewangelię także ja nie jestem sam … zawsze mam wyjątkowe towarzystwo. Trasa, którą pokonuję chcąc dojechać na wioski jest długa. Kiedy wyjeżdżam z Ascencion, gdzie nocuję, zazwyczaj jadę sam do pierwszej wioski, która dla mnie jest bazą wypadową – San Pablo. Tam sprawuję prawie codziennie sakramenty i jadę dalej w teren. Dalszą drogę przeważnie już nie pokonuję sam, ponieważ jadą ze mną ministranci oraz młodzież, która gra na instrumentach. Są oni bardzo chętni na towarzyszenie mi w podróży i podczas sprawowania Eucharystii. Mnie osobiście to odpowiada, ponieważ nie jadę sam, a po drugie są oni dla mnie bardzo wielkim wsparciem, dlaczego? Otóż ludzie na wioskach do których jeżdżę za bardzo nie wiedzą co odpowiadać i jak zachować się na Eucharystii, dlatego ministranci podczas mszy mówią kiedy wstać, kiedy usiąść, co t…

Zawieszony

Obraz
Nie wiem jak dziś, ale przed moim wyjazdem do Boliwii w telewizji był transmitowany program, który nosił tytuł: między ziemią a niebem (a może to było odwrotnie – nie wiem :-). W każdym bądź razie nawiązując do wcześniej wspomnianego tytułu muszę stwierdzić że i ja przebywając w Boliwii czasami znajduję się między ziemią a niebem, niczym zawieszony w powietrzu … Nie twierdzę, że potrafię latać; nie jestem iluzjonistom jak znany prawie wszystkim David Copperfield, który na oczach ludzi unosi się w powietrzu. Jednakże skłamałbym gdybym powiedział, że nie jestem w stanie przez dłuższy czas „wisieć” w powietrzu. Dziwne? Tajemnicze? Może tak … może ktoś stwierdzi że mi tutaj odbiło skoro takie rzeczy wypisuję; ale wiszenie w powietrzu tutaj w Boliwii jest na porządku dziennym … a wszystko za sprawą … prostego, zwyczajnego powszechnego hamaka :-) Jakiś czas temu mając trochę wolnego czasu, wybrałem do Ascencion i kupiłem sobie hamak. Trochę mnie kosztowało to wydatku, ale w końcu prędzej cz…

Drzwi

Obraz
Różne są sposoby ewangelizacji. Wykorzystując różne okazje Ewangelia pragnie trafić do nas przez: internet, konferencje, film, obraz.  W Boliwii Ewangelia trafia do ludzi przez drzwi … Boliwijskie kościoły, kaplice w których miałem okazję sprawować sakramenty różnią się od siebie wielkością, ale mają podobny styl budownictwa (mi osobiście przypomina on szopę) który wykorzystywali franciszkanie i jezuici czyli ci, którzy tutaj jako pierwsi głosili Ewangelię. Jednakże oprócz podobnego stylu budownictwa można zauważyć wspólny element, który łączy wszystkie te budynki: otóż Ewangelia jest tutaj przedstawiana poprzez obrazy i płaskorzeźby.   Często wchodząc do kaplicy już na wstępie Ewangelia jest przedstawiana poprzez płaskorzeźby widoczne na drewnianych drzwiach wejściowych. Zazwyczaj zawierają one sceny z Ewangelii. W Ascencion de Guarayos na głównych drzwiach z kościoła jest rozpisane i rozrysowane wyznanie wiary w języku Guarayo. Wszystko rozpoczyna się od słowa „aroya” czyli wierzę,…

Przez żołądek do serca

Obraz
Codzienność w której żyjemy dotyka wielu sfer i dziedzin naszego życia. Praca, relacje z innymi, odpoczynek … jedzenie. Kuchnia ma dla nas ważne znaczenie. Każdy z nas musi coś zjeść, aby mieć siły do pracy i dalszego prawidłowego funkcjonowania. Każdy kraj, region ma swoją kulinarną tradycję i zwyczaje, Boliwia też … Niestety nie znam wszystkich potraw tradycyjnych, które można zjeść w Boliwii. Powód mojej nieznajomości jest taki, że kuchnia boliwijska bardzo się różni. Ludzie inaczej gotują na wschodzie Boliwii (gdzie mieszkam) i inaczej na zachodzie (gdzie byłem tylko kilka dni). Więc opowiem coś z mojego podwórka …. Spotkałem się już z pytaniami o moje posiłki, kilku jest ciekawych tego, co na co dzień jem i jak się odżywiam skoro tak dobrze i przystojnie wyglądam :-) otóż wszystkiego nie mogę zdradzić bo nas pięknych jest mało :-) no ale teraz na poważnie, choć nie wiem czy kiedyś tak na serio i poważnie będę tutaj pisał, ale się postaram :-) Rozpocznę od śniadania; poranki są d…