Beton i drzewo

Życie w dużym mieście zazwyczaj kojarzy się z wysokimi budynkami, betonem i ruchem ulicznym. W przypadku Santa Cruz gdzie mieszkam jest … podobnie … :-) ale nie do końca …
Santa Cruz jak każde duże miasto - zatłoczone. Chciałbym nadmienić że mieszka tutaj prawie 2 mln mieszkańców, więc ludzi i samochodów tutaj nie brakuje. Centrum miasta jest podzielone na specyficzne kwadraty, które oddzielają drogi. Natomiast im dalej od miasta tym bardziej widać niepoukładaną i chaotyczną architekturę (typowo boliwijską).  Wiele domów jest tutaj budowanych byle jak, w efekcie gdy przychodzi mocniejszy deszcz dachy przeciekają i zarówno jak na zewnątrz  tak i w domu na głowę leje się woda. Choć nie zaprzeczam są tutaj także luksusowe hotele.

Niby wydawałoby się że byle jakie domy, ruch, drogi, samochody, hałas … ale mimo wszystko Santa Cruz ma swój urok. W tutejszym chaosie jest jakiś porządek.  W tym betonowym mieście jest miejsce na przyrodę. Nie można zapomnieć, że Santa Cruz znajduje się w Boliwii – kraju bogatej fauny i flory.
Kolorowe papugi, które latają i nie raz tak hałasują, że spać nie można. Różne rodzaje ptaków, żółwie, palmy … i tak można byłoby wymieniać … to wszystko sprawia, że jednak Santa Cruz jest przyjemnym (jak dla mnie) miastem. Temperatura powietrza, która często oscyluje między 31-36 stopni nie jest aż tak uciążliwa, a to za sprawą wiatru który często tutaj wieje. Kiedy wiatru zabraknie … wtedy wiem co czuje kurczak w piekarniku.
Zawsze mnie fascynowała przyroda. Lubiłem przebywać w otoczeniu drzew, ponieważ bardzo mnie to odprężało. Tutaj także mam do tego okazję. Mimo iż mieszkam w mieście – przyroda ciągle mi towarzyszy. Ciągnie wilka do lasu …



Komentarze